Historia Janosika. Ta prawdziwa zaskoczy was na imprezie

Całoroczny SKI&SNOWBOARD Park. Masa atrakcji na imprezach!
20 kwietnia 2015
Wyjazdy firmowe na narty – stoki będą bezpieczne
20 kwietnia 2015

“Co ci powiem, to ci powiem…”, czyli prawdziwa historia Janosika

Opowiadały o nim legendy i śpiewała pieśni cała Orawa, Spisz, Podhale. Mówili o nim mieszkańcy Beskidów Zachodnich, Gorców. Był ulubionym bohaterem opowieści i ballad po słowackiej stronie Tatr.

Opowieści ludowe opisują Janosika jako bohatera, który posiadał nadprzyrodzone siły oraz niezwykłą moc unikania wszelkiego rodzaju strzał, pocisków i ran, dzięki ziołom, które nosił w swojej kieszeni. Ponoć Janosik potrafił także poruszać się z miejsca na miejsce szybciej niż jakakolwiek inna istota ludzka. Jego siła pozwalała mu odcisnąć ślad swojej dłoni w skale.

Według tych legend Janosik był studentem, uczył się w seminarium duchownym. Pewnego razu, zabłądził w lesie i trafił do chaty zamieszkanej przez trzy czarownice. Poddały go one próbie wytrzymałości i odwagi. Ponieważ wyszedł z nich zwycięsko, hojnie obdarowały go magicznymi przedmiotami: koszulą zapewniającą nietykalność, pasem dającym siłę i ciupagą, co na rozkaz sama rąbała wroga.

Aż pewnego razu, dziewczyna – która wiedziała o jego magicznej sile – wydała żandarmom. Zabrała mu cząstkę magii i pozostawiła bezbronnego. Skazano go na śmierć przez powieszenie na haku, po odsiadce w Liptowskim Mikulaszu. Podobno i cesarz, hetmana chciał ułaskawić, ale nie zdążył przed jego śmiercią.

A tak naprawdę kim był Jerzy Janosik?

Urodzony we wsi Terchowa 25. 01. 1688; syn miejscowych gazdów Marcina i Anny z domu Czesnek. Koło 1707 roku Jerzy zaciągnął się do tzw. kuruców – wojsk Franciszka Rakoczego II, biorąc udział w powstaniu. Po nim wrócił do rodzinnej Terchowej, ale i potem stał się żołnierzem – ochotnikiem.

„Jerzy Janosik, nie bacząc na tak na przykazania Boskie, jak i na prawa ojczyste. Przed dwoma laty oddał się zbójnictwu i wodzem albo i hetmanem ich się mianował….”, tak brzmiał wyrok z marca 1713 skazujący hetmana Janosika na śmierć.

Był Słowakiem ( anie Polakiem) nie byle jakim, bo patrzył na losy tych najmniejszych, a odbierał tym największym. Tatry pełne są Janosikowych skarbów : schował je w Dolinie Kościeliskiej, w masywie Mnicha, pod Gierlachem i wielu innych miejscach. Uciekając odcisnął ślad nad brzegami Dunajcu, Wagu i Popradu.

Proponujemy poszukać jego śladów w naszych Tatrach. Do zobaczenia na zbójeckich ścieżkach podczas naszych imprez w górach! Historia Janosika pokaże wam realia gór.

„A kiedy go wiedli babiogórską pyrcią

Spotkali wiernych towarzysów.

Cudują się ludzie,

Cudują się polskie panny

Co Janosik dobry

Robi pod szubienicami”